poniedziałek, 24 listopada 2014

Wracając ze szkoły.. tak ze szkoły, 
dopiero w maju będę zdawała maturę,
myślałam nad tym jakie jest społeczeństwo.
Jeżeli komuś nie "pojedziesz" jesteś nikim,
a nawet, "pocisną" wtedy po Tobie.
Dlaczego?
Bardzo proste, nowa moda, 
na wyzwiska, które mają być żartem.
To jest okropne co się teraz porobiło.
Boli mnie to, bo człowiek miły z uczuciami, 
staje się wyrzutkiem.

Mając 19 myślisz o tym aby założyć rodzinę, iść do pracy, studiować zaocznie..
Jesteś wybrykiem natury w oczach rodziny!
Bo ta poszła na studia ma magistra i dopiero ma chłopaka,
ta ma doktorat, ale jest starą panną..
Każdy ma w życiu swoje priorytety,
dla jednych jest to praca,
dla innych akceptacja społeczeństwa,
a dla jeszcze innych rodzina.
Czemu ludzie skreślają osoby, które chcę iść własną drogą.
Którzy chcą robić to co uważają za słuszne dla nich samych
i tak żeby oni byli szczęśliwi, 
a nie uszczęśliwiali ludzi naokoło.
To nie o to chodzi!
Co za dziwny stereotyp się zrobił:
matura-studia-dziewczyna-żona-dziecko.
Może i tak jest łatwiej i "normalniej",
ale co to za normalność skoro się w niej dusisz?
Trzeba robić to w takiej kolejności w jakiej Ty uważasz, że będzie dobrze.